|
|
Blog > Komentarze do wpisu
WIEMY, WIEMY
![]() Ustawa z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2008 r. Nr 199, poz. 1227 ze zm.) * Witajcie wierni Czytelnicy! * Wiecie, że w ciągu ostatniego tygodnia było 1050 wejść na bloga? Czyli ciągle ktoś ma nadzieję, że będzie ciąg dalszy. No i jest. Poza tym, do akcji ostro wkroczyła niezależna gazeta „Nasz Region”, taktownie nie wspominając skąd wzięli materiały do artykułu. Ale wybaczam im, bo zamieścili też apel o ratowanie najstarszego wałbrzyskiego dworca kolejowego, który ma być zburzony z okazji budowy galerii Victoria. Jeśli możecie, dołączcie proszę, do tego apelu. Portal walbrzych.info (tam jest umieszczona gazeta) pewnie podpowie, jak to zrobić. * Teraz parę słów o aktywności wiadomych, śmieciowych służb na forach internetowych. Zauważyliście, że zniknął temat „legalnego” działania Mobruka? Zaczęły się ataki personalne, wątki orientacji seksualnych, opcji politycznych, itp. czyli - kopią już po kostkach. Nie dajcie się prowokować. Nawet jeśli napiszą, że jestem czarnym Żydem transwestytą z Kościoła Zjednoczeniowego Moona, też wyluzujcie i nie stawajcie w mojej obronie. Dam sobie radę. Mobrukowcy i prezydenccy nie mają zdolności honorowej, by mnie obrazić. Hannibal ante portas - komisarzy unijnijnych nie interesują pyskówki na forum, tylko fakty. * A fakty są coraz ciekawsze. Mobruk po „kilkumiesięcznej kontroli” wałbrzyskiego Inspektoratu, wyraźnie wziął się za realizację pokontrolnych zaleceń. Na koronie składowiska wyrosła attyka w stylu mobrukowym, mająca w założeniu zasłonić przed okiem pasażerów pociągu to, co dzieje się w głębi. Niestety, nachylenie terenu w tym miejscu ma lekko ze 30 stopni i po kilkunastu metrach jazdy, wszystko widać jak na dłoni. A jeszcze liście z drzew nie opadły! * * Duże też zmiany zaszły w okolicach portierni. Oprócz przyczepienia tabliczki z zakazem fotografowania i filmowania, wysprzątano sejf na zapleczu, gdzie ukryte były największe skarby. Na fotce poniżej, pochodzącej z połowy września, strzałka wskazuje ten sejf. Nie piszę, co tam było, bo dostaniecie zawału. Ale spokojnie Mobrukowcy, nic w przyrodzie nie ginie, mamy zdjęcia nalepek na beczułkach, które tam stały. * ![]() * Wyraźnie natomiast przybyło beczek w okolicach zakrętu drogi na teren Zakładu Odzysku, czyli jedyny teren, gdzie Mobrukowi wolno te beczki trzymać. Ba, gdybyż tylko miał tam miejsce! Ale nie ma, a wywieźć też nie może, bo nikt inny w Polsce nie dał mu zezwolenia na ten syf. Pozostaje tylko gościnna, wałbrzyska gleba, która przy milczącej aprobacie naszych władz, przyjmie wszystko. Chyba jednak Mobruk boi się trochę opróżniania beczek tam gdzie zawsze, słusznie podejrzewając, że jest objęty monitoringiem obywatelskim. A z tej górki naprzeciw „zlewni” wszystko widać, proszę Mobruka! * ![]() * Tyle na dziś o Mobruku, czekamy na emisję reportażu w programie „Celownik” 1TVP i odpowiedź na konkretne pytanie: Jakim cudem udało się Mobrukowi dostać pozwolenie zintegrowane w 2007 r., skoro od 2003 roku obowiązywało rozporządzenie ministra środowiska, o zakazie lokalizacji składowisk m.in. na terenach szkód górniczych (w związku z czym, w myśl przepisów, składowisko winno było być zlikwidowane w 2005 roku). Przypomnę, że już istniejące składowiska obowiązywał tzw. okres dostosowawczy, kiedy to Mobruk powinien był przynajmniej wyprostować teren, położyć drenaż na dnie osadnika (żeby mu nie wyciekało to co wycieka), no i oczywiście wyeksmitować w cholerę całe osiedle, co mu się znajduje za blisko składowiska. Ale na szczęście nasz Inspektorat WIOŚ trzyma rękę na pulsie i od kwietnia robił kontrolę u Mobruka, wierząc, że te nieistotne drobiazgi, na pewno da się szybko poprawić. * * Nie może nam jednak byle Mobruk przysłonić jasnych stron rozwoju miasta, np. Parku Przemysłowego na Poniatowie. Zaś sąsiedzi składowiska zawsze mogą się przeprowadzić na budowane przez pana prezydenta osiedle Tęczowe, obok Strefy. Tylko 3.800 zł za m. kw. czyli prawie darmo - biorąc pod uwagę balsamiczne powietrze w Wałbrzychu. Mogą też sobie wybudować nowy dom na działkach sprzedawanych przez Strefę w tymże rejonie. Tylko niech lepiej nie czytają forumowych dyskusji o tych działkach: * Re: Działki pod budowę domu IP: *.chello.pl Gość: gosc 07.07.09, 12:52 Cos mi sie wydaje olu, ze chyba jestes posrednikiem w sprawie zakupu tych dzialek. Teren jest okropnie podmokly i nigdy w zyciu nie chcialbym sie tam budowac. Dla niedowiarkow zapraszam na prezentacje, jak woda z pobliskich wzgorz ptasiej gory splywa sobie przez ten teren dzialkowy. Oczywiscie nikt z inwestorow nie wspomina nawet o cudownie uzdrawiajacych zlozach uranu na tym gruncie:) * Pan wiceprezydent też poszedł w inwestycje i nowe technologie w swoim T-Parku, spełniając tym samym marzenia bezrobotnych mieszkańców Wałbrzycha. * Zadaniem T-Parku jest stworzenie dogodnych warunków do realizacji przedsięwzięć produkcyjnych i usług opartych o wysoko zaawansowane technologie, gwarantujących bezpieczeństwo dla środowiska naturalnego, wysoką innowacyjność produktu, unikatowość rozwiązań i atrakcyjność produktu dla przemysłu. * ![]() * I co z tego, że nasze najlepsze władze dwoją się i troją, jak niewdzięczni internauci wiedzą swoje. To z komentarzy w NWW: * Firma windykacyjna KRUK jest znana - głównie z tego, że łamała prawo swoją korespondencją do dłużników i została za to ukarana. Jest też znana w Wałbrzychu jako marny pracodawca. KRUK niczego nie tworzy, w nic nie inwestuje. Po prostu zmienił sobie lokal na tańszy i skorzystał z ulg jakie oferuje T-Park. Taki inwestor jak KRUK, to dowód na totalną porażkę T-Parku, który miał być wylęgarnią firm zajmujących się nowoczesnymi technologiami. Technologia KRUKa, to zgraja ludzi wiszących na telefonach. Taką firemkę można w tydzień utworzyć i w dwa dni zwinąć. Jeżeli Pan Hunek tak podnieca się TAKIM INWESTOREM, to wolę nie myśleć jacy są ci pozostali inwestorzy. limciu * I tu się „limciu” mylisz. Inwestor KRUK z branży zaawansowanych technologii, ma w Wałbrzychu olbrzymie szanse rozwoju. Oto świeżutki dowód: * Wrocław, dnia 5.06.2009 r. WYSTĄPIENIE POKONTROLNE Najwyższa Izba Kontroli Delegatura we Wrocławiu skontrolowała Urząd Miejski w Wałbrzychu, zwany dalej „Urzędem”, w zakresie realizacji wybranych aspektów jego działalności w latach 2004-2008, w zakresie zarządzania mieniem komunalnym i zasobem mieszkaniowym Gminy Wałbrzych, a także działania Urzędu związane z budową boiska piłkarskiego przy ul. Blankowej w Wałbrzychu. (...) W ocenie NIK, wiele nieprawidłowodłowości i zanieniedbań organizacyjnych popełnionych zostało przez Urząd w trakcie budowy boiska sportowego przy ul. Blankowej w Wałbrzychu." * Chodzi z grubsza o to, że "Urząd nie spisał z firmą SiRbud Minari żadnego porozumienia określającego zasady realizacji i finansowania tej inwestycji". Gdyby kontrolerzy NIK wiedzieli, jakim bezgranicznym zaufaniem darzy pan prezydent „Marię”, to nie pisali by takich głupot. My, w Wałbrzychu o tym zaufaniu wszystko wiemy. Ciekawszy jednak jest ten fragment pokontrolnych wystąpień: * ![]() * Co jest? Nie możecie iść do roboty i zapłacić zaległego czynszu? Chcecie, żeby KRUK zadzwonił i postraszył co Wam może zrobić, chociaż prawnie goowno może? Jeśli komuś nie podoba się praca na taśmie w Strefie, to może iść na kasę w licznych marketach, albo wziąć się za zbieranie złomu. Na to zawsze jest w Wałbrzychu popyt, a i parę metalowych pokryw kanalizacyjnych w jezdniach jeszcze się ostało. Więcej optymizmu obywatele i nie zwracajcie uwagi na statystyki, których tak skutecznie unika pan prezydent. A co się będzie chłop przejmował pierdołami!!! * ![]() * ![]() * W ciągu najbliższego roku i tak z Wałbrzycha wyjadą nieliczni młodzi i zdolni. Po pierwsze - dlatego, że nie zechcą, by anatomopatolog oglądał ich azbestowe płuca podobne do owocu kiwi. Po drugie - w trosce o swoje dzieci i wnuki, którym oprócz zmian w mózgu pod wpływem BTEX, mogą wyrosnąć dodatkowe narządy lub kończyny. BTEX - (benzen, toluen, etylobenzen, ksyleny), to właśnie zawartość mobrukowych beczek w wałbrzyskiej glebie, na co mieliście dowód w moich lekcjach WSSE i w filmie SKŁADOWISKO (suplement) na YouTube. * Nie myślcie, że tylko mieszkańcy Wałbrzycha mają problem z trucicielami, inne miasta też walczą o swoje prawo do życia w czystym środowisku. Tu ciekawy przykład - władze miasta, kontra władze powiatu. U nas na szczęście oba organy administracyjne są z jednej, słusznej partii: * ![]() * Jeśli sądzicie, że nas nie dotyczy problem „asfalciarni”, to jesteście w „grubym błędzie”. Dotyczy, a jakże, już pan prezydent się o to postarał. Będzie o tym w następnym odcinku oraz o terenie likwidowanej giełdy i klubu K-10 na Piaskowej Górze. Zaprawdę, powiadam Wam, istne cuda w rozwoju miasta nas czekają. * Zwróciliście może uwagę, że władze Będzina są po stronie mieszkańców? A tamtejsi radni podjęli nawet uchwałę, że NA PRZYSZŁOŚĆ ma nie być w planach zagospodarowania przestrzennego miejsca dla podejrzanych inwestorów. U nas dokładnie na odwrót - plany robi się pod „wiadomego” truciciela. Zapytajcie o to swoich radnych, przecież muszą mieć jakieś dyżury w dzielnicach, z których trafili do Miejskiej Rady. Zapytajcie, to nie boli, a odpowiedzieć wyborcom muszą. * W wątkach o Mobruku „przyszpilonych” na forum gazeta.pl (wiadomo, przyszpilony nie będzie fruwał gdzie chce) przegapiliście zapewne dość ciekawy list, który dostała nasza wałbrzyska forumowiczka. List jest od Krzysztofa Okrasińskiego z Bystrej, ze Stowarzyszenia „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot”. Wrzucam fragment: „(...) wiele niebezpiecznych substancji miesza się z czymś łatwopalnym, i jeżeli ta mieszanina ma jakieś tam właściwości kaloryczne, to w niektórych instytutach na Górnym Śląsku już za kilka tysięcy złotych można sobie kupić ekspertyzę/świadectwo potwierdzające, że dana mieszanina może być stosowana jako paliwo alternatywne, ponieważ np. ma kaloryczność zbliżoną do węgla. A przecież kaloryczność to tylko jeden z kilkudziesięciu parametrów, liczy się także zawartość metali ciężkich, chloru i innych substancji. (...) Jeśli ma Pani kontakt z radnymi, to warto im powiedzieć, by do działania przycisnęli nie tylko WIOŚ, ale i Marszałka Województwa, który może skontrolować warunki wydania pozwolenia zintegrowanego. Oczywiście można też skierować działania do firmy DNV, która przyznała certyfikat ISO 14001 (certyfikat "środowiskowy") i która prawdopodobnie go weryfikuje co jakiś czas. Może przyznanie certyfikatu było zbyt pochopne? Nie wiem.” * Ciekawe, nieprawdaż? Zwłaszcza w kontekście nadaktywności wałbrzyskiego PEC-u, z władzami Wałbrzycha w radzie nadzorczej. * Ale prawdziwą perłą sprawy „Mieszkańcy kontra Mobruk & władze miasta” jest odpowiedź naszego prezydenta na stronie UM, którego fragmenty przytaczam: * 390 PYTANIE Imię/NICK: Katarzyna 21.10.2009 Panie Prezydencie! (...) Czy mieszkańcy Wałbrzycha mają/mieli możliwość wpływu na jakiekolwiek decyzje podejmowane w sprawie istnienia/funkcjonowania tej - nie oszukujmy się - bomby ekologicznej? Czy nie należy podjąć publicznej dyskusji na ten temat? (...) Proszę o odpowiedź ODPOWIEDŹ Z odpowiedzi uzyskanej od Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska wynika ..... itd., czyli znane nam już pierdoły. * Nie denerwuj się droga Katarzyno i Wy wszyscy, przy zdrowych (jeszcze) zmysłach. Zaproponujmy panu prezydentowi i jego obsłudze, żeby przegrzebali magistracki serwer i kwity i odnaleźli ważny dokument o gospodarce odpadami w Wałbrzychu. Bo jest w nim napisane: * ![]() * To jak, panie prezydencie? Dzwoni pan już po wojska chemiczne, czy nadal udaje, że nic się nie stało? Czytelników przepraszam, za rozrywkowe pytania. Zbliża się Święto Zmarłych i trzeba nam trochę powagi. Można np. podumać nad PLANEM GOSPODARKI ODPADAMI DLA WOJEWÓDZTWA ŚLĄSKIEGO i tym jego fragmentem: * ![]() * Odwiedzając wałbrzyskie cmentarze, zwłaszcza przy wiejącym od Mobruka wietrze, zapalmy świeczkę i za tych, których zżarte śmiertelną chorobą cząstki ciała przemieszane z włóknami azbestu, są wciąż obecne wśród nas. Amen. * ![]() środa, 28 października 2009, boa-666
|